Rozwiązanie
Marketing jest rozproszony i nikt nie odpowiada za całość.
Strona u jednego wykonawcy, social u drugiego, Ads „robił ktoś kiedyś”. Porządkujemy zakresy, dostępy, pomiar i priorytety - z jednym właścicielem wyniku.
Uporządkujmy marketingNa czym polega problem
Działania marketingowe dzieją się w kilku miejscach naraz, ale nikt nie widzi całości: raporty nie sumują się do wniosków, dostępy są porozrzucane po skrzynkach byłych pracowników, a decyzje o budżecie zapadają na podstawie tego, kto głośniej zaraportował. Firma płaci za aktywność i nie umie odpowiedzieć na pytanie, skąd przychodzą klienci.
Po czym poznasz, że to Twój przypadek
- Kilku wykonawców, żadnego właściciela całości
- Nie wiadomo, kto ma dostępy do domeny, analityki i kont reklamowych
- Raporty pokazują zasięgi i pozycje, nie zapytania
- Budżet dzieli się „po staremu”, bez porównania źródeł
Jak do tego podchodzimy
Inwentaryzacja
Kanały, konta, dostępy, umowy i faktyczne zakresy - spisane w jednym miejscu, z odzyskaniem własności zasobów.
Wspólny pomiar
Jedna definicja zapytania i źródła - żeby raporty różnych działań dało się porównywać.
Priorytety i właściciele
Co robimy najpierw, kto za to odpowiada i po czym poznamy postęp - plan na 90 dni.
Rytm przeglądów
Regularne podsumowanie: co działa, co poprawiamy, co ograniczamy.
Najczęstsze pytania
Czy musimy zwolnić obecnych wykonawców?
Nie - często wystarczy uporządkować zakresy i pomiar. Zmiany rekomendujemy dopiero, gdy dane pokażą, że coś nie działa.
Od czego zaczynacie?
Od dostępów i własności: domena, analityka, konta reklamowe, profile. To fundament - bez niego firma jest zakładnikiem wykonawców.
Ile trwa uporządkowanie?
Inwentaryzacja i wspólny pomiar to zwykle pierwsze 30 dni; pełny cykl z priorytetami zamyka się w kwartale.
Czy przejmujecie potem prowadzenie całości?
Możemy - ale plan 90 dni ma wartość także wtedy, gdy realizują go dotychczasowi wykonawcy z jasnym podziałem ról.
Zacznijmy od diagnozy, nie od pakietu.
Opowiedz o sytuacji. Wrócimy z pytaniami i propozycją kolejnego kroku.
Uporządkujmy marketing